Opis
„Niańki” (Scenariusz RPG Lovecraft 1920) to mroczna historia osadzona w Rybniku…
„Nie każda miłość kończy się śmiercią.
Nie każda śmierć kończy się odejściem.”
Zanim padło pierwsze słowo, w sklepie rzeźnickim panowała ciężka, lepka atmosfera.
Na hakach pod sufitem kołysały się półtusze, jeszcze parujące w zimnym powietrzu. W kącie stała metalowa misa, do której powoli skapywała krew, odmierzając czas równiej niż zegar na ścianie. Drzwi otwierały się z trudem — śnieg zbity pod butami klientów roztapiał się na kamiennej posadzce, zostawiając brunatne ślady.
Za ladą stała rzeźniczka. Rękawy miała podwinięte, fartuch poplamiony, twarz zmęczoną. Od rana sprzedała już więcej niż powinna — ludzie kupowali na zapas. W takich czasach zawsze kupuje się na zapas.
Na zewnątrz wiatr przeciągał się między kamienicami rynku. W środku słychać było tylko oddechy, przesuwanie monet po blacie i tępy stuk tasaka o drewno.
I wtedy jedna z kobiet wspomniała nazwisko.
— Słyszała o Borynie?
— A jakże. Mówią, że zniknął. Ot tak.
— To nie pierwsze zniknięcie tej zimy…
— Eee, wojna się skończyła, ludziom się w głowach miesza.
— Wojna wojną… ale kto widział żeby dziecko samo zostawiać? Zwłaszcza teraz, jak są zaginięcia.
— A z tym to też… Myśli pani, że to sprawka Niemców?
— Może… Albo żydów…
— Ejże! Jak się nie podoba, to wynocha robić zakupy kaj indziej!
— Ach, przepraszamy pani Rosenbauch…
Rzeźniczka chrząknęła i z rozmachem odrąbała kawał żeber. Topór uderzył w pieniek tak mocno, że aż dzwonek nad drzwiami zadrżał.
— Ludzie za dużo gadają — mruknęła. — A jak kto za dużo gada, to potem milczy na amen.
— Co pani sugeruje, pani Rosenbauch?
— Ja nic nie sugeruję. Ja mięso sprzedaję. Ale nocą, jak się idzie od cmentarza, to psy wyją. A psy nie wyją bez powodu.
Zapadła cisza. Słychać było tylko kapanie krwi do metalowej misy.
— Mówią, że Boryna zadawał się z tymi z Cabala Silesiana…
— A przestańcie już baby.
Rzeźniczka przestała kroić.
Popatrzyła na drzwi.
Na chwilę.
— Następny! Kto bierze krupnioka?
Na zewnątrz zawiał wiatr. Śnieg przysypał ślady butów, jakby coś chciało zatrzeć drogę.
W Rybniku 1920 roku ludzie bali się mówić głośno. Plebiscyt wisiał nad miastem jak wyrok, francuskie patrole przechadzały się ulicami mijając się z patrolami Sipo, a nocą gasły latarnie szybciej niż zwykle. Zniknięcie Witolda Boryny nie było tylko osobistą tragedią — stało się kolejną rysą na kruchej rzeczywistości społeczności.
„Niańki” to scenariusz RPG (Lovecraft 1920) śledczy osadzony w realiach Rybnika po I wojnie światowej – w czasie politycznego chaosu, plebiscytowych napięć i powszechnego strachu. Badacze zostają wciągnięci w sprawę zaginięcia Witolda Boryny, członka rybnickiego kółka okultystycznego Cabala Silesiana, oraz w opiekę nad jego jedenastoletnią córką.
To historia o:
-
miłości silniejszej niż śmierć
-
granicy między troską, a potwornością
-
i o tym, co czeka pod cmentarzami miejskimi
Scenariusz stopniowo odsłania kanibalizm, chtoniczne byty, a także konsekwencje moralnych decyzji Badaczy — zarówno tych podjętych, jak i zaniechanych.
Co wyróżnia „Niańki”?
-
silne osadzenie w historii Rybnika 1920
-
groza oparta na folklorze, bytach chtonicznych i Mitologii Cthulhu
-
brak jednego „właściwego” przebiegu wydarzeń
-
decyzje graczy realnie wpływające na finał i dalsze scenariusze cyklu
Zawartość PDF:
-
kompletny scenariusz (ok. 6 godzin gry)
-
informacje i porady dla Mistrza Gry
-
szczegółowe tło historyczne regionu
-
rozpisane Rozdziały I–III wraz z alternatywnymi ścieżkami
-
pełne statystyki i opisy postaci NPC
-
opis frakcji i istot Mitów
-
handouty gotowe do wydrukowania
Informacje techniczne:
-
Liczba Graczy: 2–3
-
Śmiertelność: niska
-
Mity Cthulhu: Mordiggian, ghule
-
Forma: jednostrzałówka lub początek kampanii
- Fraza klucz: scenariusz RPG Lovecraft 1920
Linki Zewnętrzne:
Linki Wewnętrzne:
⚠️ Ostrzeżenie treści:
Scenariusz zawiera motywy:
śmierci dzieci, kanibalizmu, fanatyzmu religijnego, snów o charakterze cielesnym oraz grozy lovecraftowskiej.




Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.